Sybilla

Wenecja 2016
 
Matka Sybillianizmu wyczerpana polską rzeczywistością postanowiła pojechać do przyjaciółki Bożenki
na Karnawał do Wenecji żeby się zabawić choć przez parę chwil..
niestety nie dość że się nie zabawiła to znalazła się w sytuacji że wszystko ją dołowało..

Przed wszystkim pogada..lało strasznie..plac Świętego Marka zalany..prawie metr wody..nie można było przejść...
Stroje wprawdzie piękne ale bardzo kosztowane..niektóre prawie 5 tysięcy euro cóż kiedy nie było je kiedy pokazać bo lało..
jak z cebra... w poniedziałek na placu Świętego Marka była policja a nie przebierańcy..
Ponoć miał być atak terrorystyczny..więc ludzie nie wychodzą z domu ze strachu..
We wtorek na godzinę zaświeciło słoneczko..
i wtedy szybko wyleciałam z hotelu żeby zrobić zdjęcia..
Około 17.30 konferansjer zapowiedziała że zaraz będzie deszcz i zwijają całą scenę i karnawału nie będzie..
wiec wszyscy uciekali przed deszcze ..rzeczywiście o godzinie 18-tej jak lunęło to nie było widoczności na dwa metry..
Jakimś cudem uciekłam do hotelu..a w hotelu straszna wilgoć i odezwały się moje chore stawy..
Kolana tak bolały że odechciało mi się karnawału do końca życia
..oto tzw
KARNAWAŁ W WENECJI
  Sybillianismus Days in Venice 2016 Sybillianismus Days in Venice 2016 Sybillianismus Days in Venice 2016
  Sybillianismus Days in Venice 2016 Sybillianismus Days in Venice 2016 Sybillianismus Days in Venice 2016